którego nigdy sobie nie wyobrażaliśmy.
Pojazdy elektryczne, takie jak Tesla Model S Plaid, całkowicie przedefiniowały nasze definicje szybkiego przyspieszenia. Wcześniej Nissan GT-R rozpędzający się z prędkością 60 mil na godzinę w czasie krótszym niż trzy sekundy był uważany za straszny, ale teraz szybko jesteśmy przyzwyczajeni, by wierzyć, że czas 0-60 musi mieć jedynkę jako pierwszą liczbę. Chociaż uważamy, że to niekończące się poszukiwanie szybszego przyspieszenia jest całkowicie bezcelowe, Bentley wydaje się być gotowy, aby sprostać wymaganiom klientów.
W rozmowie z Automotive News Europe, dyrektor generalny firmy Bentley, Adrian Hallmark, powiedział, że jego pierwszy całkowicie elektryczny model będzie miał moc 1400 koni mechanicznych i będzie trwał 1,5 sekundy od 0 do 100 km/h. Dla porównania, Bentley Continental GT Speed obecnie wytwarza 650 KM z W12 z podwójnym turbodoładowaniem z czasem 0-60 wynoszącym 3,5 sekundy.
Mówimy o ponad dwukrotnie większej mocy i mniej niż połowie czasu potrzebnego do osiągnięcia 60 mil na godzinę. Hallmark uważa, że przyspieszenie nie będzie punktem sprzedaży pojazdów elektrycznych Bentleya, pomimo tych szalonych twierdzeń. „Dla nas to nie brutalność przyspieszenia może nas zdefiniować, ale raczej bezwysiłkowe osiągi wyprzedzania z ogromnego momentu obrotowego na żądanie” – wyjaśnił. „Większość ludzi cieszy się przyspieszeniem 30-70 mil na godzinę”.
Hallmark zdaje sobie sprawę, że w miarę jak pojazdy elektryczne stają się szybsze, konsumenci będą zupełnie nieprzyzwyczajeni do przyspieszenia. „Jeśli mamy teraz 650 KM z GT Speed, będziemy dwa razy więcej niż z BEV” – powiedział Hallmark. „Ale z punktu widzenia od 0 do 60 mil na godzinę zwroty maleją. Problem polega na tym, że jest to niewygodne. A potem po prostu przyprawia o mdłości”.
Aby upewnić się, że właściciele nie zachorują, co jest kluczowe dla Bentleya, Hallmark mówi, że nadchodzący EV będzie oferował dwa różne tryby przyspieszenia. „Możesz rozpędzić się do 100 km/h w 2,7 sekundy. Lub można go przełączyć na 1,5 sekundy” – wyjaśnił.
Bentley planuje przejść na w pełni elektryczny do 2030 r., a pierwszy EV pojawi się w 2025 r. Nie sprecyzował, jakiego rodzaju pojazdem będzie EV, ale przyznał, że będzie zbliżony do „zakresu cenowego Mulsanne”.
Mulsanne zaczynał się od 310 800 dolarów, więcej niż jakikolwiek obecny model Bentleya. Jeśli wierzyć ostatnim twierdzeniom Hallmarka, ten EV będzie warty czekania.